Zakaz handlu w niedziele – problem czy błogosławieństwo?

Zakaz handlu w niedziele

Sprawa dotycząca zakazu handlu w niedzielę podzieliła Polaków. Każda strona ma swoje racje i trudno odmówić im słuszności. Wypracowano kompromis, że tylko niektóre niedziele będą wolne od handlu. Ale czy to na pewno kompromis? Osoby pracujące w handlu również chciałyby mieć wolną niedzielę i spędzić ją z bliskimi. Tak brzmi postulat osób, które chcą wolnych niedziel. Rzeczywiście, rozpad więzi rodzinnych na skutek pracy jednej czy dwójki członków gospodarstwa domowego w niedzielę, stanowi realny problem. Osoby te spędzają niedzielę w pracy, więc nie mogą być w dwóch miejscach jednocześnie, a co za tym idzie, spędzić tego czasu z innymi członkami rodziny.

Rodzicie i dzieci

Problem jest większy, kiedy członkami gospodarstwa domowego są także dzieci. One od poniedziałku do piątku chodzą do szkoły, a po południu zazwyczaj uczęszczają na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, a także przecież muszą odrobić lekcje, co również zajmuje czas. W związku z tym nie mają fizycznej możliwości spędzenia czasu z rodzicami w ciągu tygodnia, w dni robocze. Pragną nadrobić zaległości w sobotę i niedzielę, pragną pójść na spacer, bawić się swobodnie, wyjść do kina czy skorzystać z innych form rozrywek. Pytanie jednak: Czy zakaz handlu w niedziele jest dobrym rozwiązaniem? Przecież sprawa pracy w niedzielę nie dotyczy tylko i wyłącznie osób pracujących w handlu!

Nie tylko w handlu

W niedzielę pracują lekarze, położne, pielęgniarki, taksówkarze, kierowcy inne osoby zajmujące się transportem i wiele, wiele przedstawicieli innych zawodów. Czy ich bliscy nie mają prawa do obecności przy sobie tej osoby właśnie w niedzielę? Wyobraźmy sobie zatem, że w niedzielę nie przyjdzie do pracy żadna pielęgniarka i położna, żaden lekarz, a na trasę nie wyjedzie żaden autobus, tramwaj, pociąg i nie wyleci żaden samolot. Czy wyobrażamy sobie taki świat? Kwestia taka jak kary za handel w niedziele też podzieliła Polaków! Według obowiązującego porządku prawnego w niedzielę za ladą może stanąć wyłącznie właściciel firmy czyli sklepu lub członkowie jego najbliższej rodziny. Żaden z pracowników zatrudnionych na umowę o pracę nie może tego dnia sprzedawać i stać za ladą. W związku z tym wiele punktów handlowych jest po prostu zamkniętych.

Obejść zakaz

Inni z kolei robią wszystko, aby złamać obowiązujące prawo i nie ponieść tego konsekwencji. Osoby te z pewnością z niepokojem wypatrują kontroli i osób, które mają takie kontrole przeprowadzać. Zwolennicy zakazu handlu w niedzielę przywołują przykład krajów Europy Zachodniej, tam od dawna różnorakie centra handlowe i inne punkty handlowe są w niedzielę po prostu zamknięte, a nawet w sobotę sklepy zamykane są o wiele wcześniej niż w dni powszednie. I ludzie przyzwyczaili się do takiego stanu rzeczy, akceptują obowiązujący porządek i nie marudzą. Czy i u nas nie może być podobnie? Czy i u nas nie może być tak samo? Z pewnością napawa przerażeniem i smutkiem obrazek, kiedy cała rodzina w niedzielę, zamiast spędzić czas ze sobą i porozmawiać, pobawić się, uspokoić, zrelaksować, idzie do centrum handlowego gdzie nerwowo przemierza teren i udaje się do każdego otwartego sklepu. Nie tak powinno to wyglądać.

Z drugiej jednej strony czy można coś narzucić dorosłym ludziom, przecież mają prawo organizować swój czas i spędzać czas tak jak chcą i tak jak mają ochotę. Z pewnością niektóre osoby lubią swoją pracę w niedzielę. Pracą w niedzielę dorabiali też studenci, którzy muszą sami utrzymywać się na studiach, zapłacić za akademik i jedzenie. W ich kieszenie z pewnością uderzy ten zakaz. Czy to więc dobre rozwiązanie? Czas pokaże.

Ciekawostki

0 Comment